Blake William

Tygrys


Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii?

Jakaż to otchłań nieb odległa
Ogień w źrenicach twych zażegła?
Czyje to skrzydła, czyje dłonie
Wznieciły to, co w tobie płonie?

Skąd prężna krew, co życie wwierca
W skręcony supeł twego serca?
Czemu w nim straszne tętno bije?
Czyje w tym moce? kunszty czyje?

Jakim to młotem kuł zajadle
Twój mózg, na jakim kładł kowadle
Z jakich palenisk go wyjmował
Cęgami wszechpotężny kowal?

Gdy rój gwiazd ciskał swe włócznie
Na ziemię, łzami wilżąc jutrznię,
Czy się swym dziełem Ten nie strwożył,
Kto Jagnię lecz i ciebie stworzył

Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
W jakim to nieśmiertelnym oku
Śmiał wszcząć się sen, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii?

tłum. Stanisław Barańczak

Wszystko wskazuje na to, że monolog Maga Eliot skierował do tych chrześcijan, którzy pod wpływem współczesnych ideologii powrócili do statusu pogan. Żyją oni w swoim chaosie, jak Mag żył w swoim. Widzą Znak, ale nie słyszą Słowa. Widzą dokoła siebie Chrystusa rozpiętego na krzyżu, ale nie znają jego nauki. Mogą słyszeć. Nie muszą już czekać na mowę Pana, ale są leniwi, zasłuchani w szum swego krótkiego czasu i śpią. Nie wiedzą nawet, że nasza szalona dżungla ma tylko jednego Pana, a jest nim Chrystus Tygrys, Christ the Tiger, który czyha na nich za każdym drzewem, obserwując ich bacznie swymi płomiennymi oczyma. Amen.
Ryszard Przybylski "Homilie na Ewangelię Dzieciństwa. Szkice z teologii biblijnej malarzy i poetów."





Komentarze:
13.07.2006 :: 17:15 :: 194.187.181.10

Radosław

Ubielwiam tłumaczenia Barańczaka, (które były opluwane przez Walldemara Łysiaka, który chhyba nigdy nie wziął do reki jednej książki tego autora na temat tłumaczeń. Polecam esej "Ocalone w tłumaczeniu" Barańczaka boskie, pokazał Barańczak różne przykłady tłumaczeń i pięknie wyłożył różne problemy związane z tłumaczeniem. Ale niestety ten wiersz jest tak angielsko jezyczny, że chociaż Barańczak bardzo się starał i świetnie mu wyszło to jednak nie oddał wszystkiego. Kto ciekaw dokładnie dlaczego niech sięgnie do wspominanej prze zemnie książki.
07.06.2006 :: 21:57 :: 62.121.92.219

Bibliotekarz Jorge

Nawet wiedząc, kto jest Tygrysem można się przestraszyć i nie pójśc za nim:

"Później gdzieś w głębi swego umysłu, zobaczył Jezusa sunącego wśród wierzchołków drzew, dziką postać w łachmanach, która dawała mu znaki, aby się odwrócił i wkroczył w ciemność, gdzie nigdy nie mógłby już być pewny gruntu pod nogami, gdzie mógłby chodzić po wodzie nie wiedząc o tym, a potem nagle ocknąć się i utonąć" (Flannery O'Connor "Mądrość krwi")
ownlog.com :: Wróć