| Emisariusz Piękna Wczoraj wybrałem się na spacer po jeziorze. W końcu zamarzło i można spojrzeć na moje miasto z innej strony. Taka przechadzka to jest w ogóle piękna sprawa. Pod swoimi nogami ma się ileś metrów wody, a ja nie umiem pływać ;), widzi się miejsca, w których się często bywa z odmiennej perspektywy. To w sumie pomaga zobaczyć też i swoje życie inaczej. Mały człowiek na wielkiej biało-czarnej przestrzeni pod wielkim niebem. Szkoda tylko, że zachmurzonym. Nie było widać gwiazd. Kiedy powróciłem do domu z tym całym zachwytem w sobie dowiedziałem się, że kolejny Emisariusz Piękna wyruszył z Szarej Przystani do Domu Przedwiecznego. W telewizorni kolejni politycy wykłócali się o swoje śmieszne sprawy, a ja nawet nie mogłem się na nich porządnie wkurzyć, bo to wszystko było tak naprawdę nieważne. Ważne są te wiersze, które z nami zostały, spacer po jeziorze, rozmowy z Przyjaciółmi i to wszystko, co dzięki Miłości Najwyższego sprawia, że nasze życie ma sens. Poszedłem w lasy ogromne szukać buków czerwieni jeżyn dojrzałych dzięciołów małych rogów jelenich jagód prawdziwych wilg piskląt żywych mrowiska i w oczy sarny — brązowej panny popatrzeć z bliska — szyszek strąconych — tajemnic sowich zająca i strach mnie porwał na myśl o Bogu — bez końca. (Ks. Jan Twardowski „O lasach”) nie bój się chodzenia po morzu nieudanego życia wszystkiego najlepszego dokładnej sumy niedokładnych danych miłości nie dla ciebie czekania na nikogo przytul w ten czas nieludzki swe ucho do poduszki bo to co nas spotyka przychodzi spoza nas (Ks. Jan Twardowski „Wiersz z banałem w środku”) |
| Komentarze: |
| 23.01.2006 :: 18:14 :: 213.76.101.75 Arseniusz Zatem, Przyjacielu" memento mori i "hej, użyjmy zywota, wszak żyjem tylko raz". Obyśmy potrafili zawsze odnaleźć perspektywę o której piszesz. |
| 22.01.2006 :: 14:10 :: 83.11.172.16 Andromeda I właśnie o tym powinam pamiętać i przestać się tak strasznie bać.... |
| 22.01.2006 :: 10:53 :: 212.186.138.92 o. tylko tyle powiedziec moge bo nic innego nie przychodzi. |
| 21.01.2006 :: 21:26 :: 217.113.225.21 Satu Pozbawiony wszystkiego wybrał się na spacer... wieczny spacer... |
| 20.01.2006 :: 21:26 :: 83.17.156.84 Rivia Ty w ogóle patrzysz z innej strony.Na cały świat. Jak dobrze, że tacy ludzie istnieją :) *** Brzozo nazbyt wieśniacza aby rosnąć w mieście dyskretny grabie w sam raz na szpalery jarzębino dla drozdów dzwoniących i szpaków akacjo z której nie złote tylko białe miody olcho co jedna masz przy liściach szyszki głogu co chronisz gajówkę krewniaczkę słowika jesionie co pierwszy tracisz liście zbliżając nam jesień Poproście Matkę Bożą, abyśmy po śmierci w każdą wolną sobotę chodzili po lesie bo niebo nie jest niebem jeśli wyjścia nie ma (Ks. Jan Twardowski, Drzewa) |
| 19.01.2006 :: 16:52 :: 83.28.188.200 kodia.blog.pl A co, gdy nie widzi się już sensu? |
| ownlog.com :: Wróć |