anarcha
at ownlog '06
Link 06.12.2007 :: 20:47 Komentuj (1)
Na rozważania Adwentowe polecam kilka myśli Gustava Thibon i Mistrza Eckharta.

Gustave Thibon
Ostateczną obrazą Boga jest drżenie z trwogi przed Jego sprawiedliwością, po tym, jak zlekceważyło się Jego miłość…

Prawdziwe, ponieważ niewiarygodne. Wcielenie: czysty Duch oblekający ciało, Wiekuisty poddany czasowi, a Nieskończony ograniczeniu; Niewidzialny, który się ukazuje; Cisza, która przemawia. Nie można się z tego otrząsnąć- w sensie absolutnego zdumienia. Wniosek: nie należy się z tego otrząsnąć- w sensie odrzucenia, ściśle związanego z rozczarowaniem i zwątpieniem.

BÓG: t a k- wybuchowa suma wszystkich n i e …

Bóg, który daje wszystko i niczego nie gwarantuje. W przeciwieństwie do tego, co na tym padole nazywa się pewną lokatą…


Mistrz Eckhart
Dlatego prośmy Boga, żeby nas uwolnił od „Boga”, tak żebyśmy prawdę poznali i nią się rozkoszowali na wieki, tam gdzie równi są sobie najdoskonalsi aniołowie, mucha i dusza.

Dlaczego Bóg stał się człowiekiem? Dlatego żebym ja się narodził jako ten sam Bóg. Bóg umarł po to, żebym ja umarł całemu światu i wszystkim rzeczom stworzonym.




Link 24.12.2007 :: 11:23 Komentuj (2)
Niepoprawny wpis Bożonarodzeniowy

Choinka
Jest to nieodłączny element Świąt Bożego Narodzenia. W moim domu stoi sztuczna choinka. Za młodych lat razem z moim Bratem namawialiśmy Rodziców by była to tak zwana choinka żywa. Takie drzewko, jak mawiano wokoło, dopiero nadaje odpowiedni klimat świąteczny. W końcu doczekaliśmy się takowej. Jako, że zawsze zajmowałem się przystrajaniem i wtedy podjąłem się tego zadania. I pojawił się problem. Coś, co szło mi sprawnie i przyjemnie zajęło mi więcej czasu i już nie było takie wesołe. „Igły” sztucznej to nie to samo, co igły prawdziwej. Po tej choince sprzątaliśmy jeszcze tydzień po tym jak znikła z naszego mieszkania. Od tamtej pory przestaliśmy się upominać o naturalne drzewko. Możecie sobie mówić, że to obciach albo, że to nie jest tradycyjne, ale ja tam wolę choinkę z tworzywa sztucznego. Żywe niech będą żywe i rosną w lesie.

Neutralne życzenia
Nie rozumiem tej całej hecy z neutralnymi życzeniami z okazji Świąt Bożego Narodzenia. To znaczy rozumiem, że ktoś tego samego dnia albo w bliskich okolicach czasowych świętuje coś innego- Sol Invictus, urodziny Mitry, Yule, Chanuka. Takiej osobie mogę złożyć życzenia, żeby jej święta były wesołe i żeby je wspaniale przeżyła. Ale idei tzw. „sezonowych życzeń” nie rozumiem. Nie można świętować neutralnych dni. Z jakiejś przyczyny są one wyróżnione. Święta bez swojej zawartości metafizycznej tracą sens. Choinka przestaje być Drzewem Życia, fragmentem Raju, Axis Mundi i staje się kiczowatą ozdobą; prezenty i świąteczne dania przestają być antycypacją Uczty Eschatologicznej a stają się kolejnym elementem rocznej konsumpcji. Albo coś świętujesz albo daj sobie spokój z nędznymi protezami. Żeby było jasne nie wymagam od nikogo by podzielał wiarę katolicką (czy inną). Chodzi tylko o zaakceptowanie prostego faktu, że w te konkretne grudniowe dni obchodzimy pewne konkretne święto.
--------------------------------------------------------------------------

A dla was, czczących moje Imię, wzejdzie Słońce Sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach.
Księga Malachiasza 3, 20
Według Żydów 25 marca to dzień stworzenia świata. Dziewięć miesięcy później obchodzimy urodziny Słowa, przez które wszystko się stało. Z tej okazji życzę wszystkim czytelnikom mojego bloga Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Niech Sol Iustitiae oświeca Wasze życie.