anarcha
at ownlog '06
Link 19.01.2005 :: 19:45 Komentuj (1)
Na stronie "Sons of the Storm" z, której pochodzi obrazek w moim szablonie, ostatnia aktualizacja miała miejsce 24 grudnia zeszłego roku. Ja ze swoim 31 grudnia jestem lepszy, a jak już ukaże się ta notka, 19 styczeń, to już w ogóle będzie super. Oczywiście wady naszych bliźnich nie powinny stanowić dla nas usprawiedliwienia. Miałem kilka fajnych pomysłów co tu umieścić. Jednak wszystko to wysssssała czarna dziura depresyjności jakie mnie otoczyła. Ten nowy rok zaczął się nie najlepiej ( chociaż zabawa sylwestrowa była super). Od 1 stycznia nie dzieje się najlepiej. Chociaż dzisiaj uświadomiłem sobie, że mogłoby być jeszcze gorzej. Tak więc powinienem dziękować za to co mam.
Tak przemierzając ulice mojego miasta przypomniał mi się wiersz Emily Dickinson (podaję go w tłumaczeniu Maćka Maleńczuka, bo ono mi się najbardziej podoba)

nie trzeba być zamkiem
by być nawiedzony
nie trzeba być domem
by gościć demony

lepsze z duchem samotne
spotkanie na piętrze
niż własnego mózgu
niegościnne wnętrze

lepszy przez rynek galop
pod gradem kamieni
niż tak bezbronny stanąć
na niczyjej ziemi

ja w moim ja ukryte
to potworność większa
niż ukryty w mieszkaniu
zwyczajny morderca

ciało bierze rewolwer
on rygluje drzwi
nie widzi widma nad głową
nic

[tł. Maciej Maleńczuk]

Pomyslałem sobie, że gdybym miał luksusową sytuację finansową, to może nie miałbym takich problemów ze sobą. A dokładniej mówiąc ładowałbym kasę w komputer, gry, książki, komiksy, filmy i muzykę. Stworzyłbym sobie coś na kształt "dziupli" ś.p.Tomasza Beksińskiego. I bym sobie żył życiem konsumpcyjnym zabijając każdy skowyt ego kolejnymi dawkami różnorakich bodźców. A może tak jak Emily bym wyjechał na wieś, zamknął się w domu z ogrodem i zajął się kontemplacją Natury odcinając się od tej zgniłej Cywilizacji, na tyle na ile to możliwe. Niestety nie jestem dobrze sytuowany a i przykład Dickinson i Beksińskiego świadczy, że nie uciekniesz przed samym sobą człowiecze.
Znalazłem stronę na ktorej są wiersze Emily, a dobrzy ludzie zaopatrzyli mnie w komplet felietonów Beksińskiego z "Tylko Rocka". Tak więc pomiędzy kolejnymi napadami deprechy a codziennymi obowiązkami poczytam sobie co nie co. A i może jakąś notkę na bloga skrobnę.


Link 28.01.2005 :: 23:38 Komentuj (5)
Otrzymałem dzisiaj od pewnego mojego netowego znajomego następującą notkę: „zaczyna się nowa akcja każdy facet, który nie jest pantoflem POWINIEN MIEĆ OPIS "BABY DO GARÓW" akcja trwa 24h prześlij ta wiadomość każdemu facetowi z twojej listy GG, jeśli tego nie zrobisz oznaczać to będzie ze jesteś zwykłym pantoflem i kobieta ma nad tobą kontrole”
Jako, że nie jestem pantoflem :p, i dlatego, że lubię takie prowokacje umieściłem rzeczony opis na swoim komunikatorze. No, cóż było zabawnie. Oczywiście damom, które znajdują się na mojej liście kontaktów to się nie spodobało. Dowiedziałem się, że jestem szowinistom, inna napisała, że się na mnie gniewa za ten opis, zaś ognista Iskra stwierdziła- a chłopy do piachu. Zgodziłem się z nią. Wysłanie chłopów do piachu a bab do garów sprawiłoby, że ten świat stałby się znacznie spokojniejszym miejscem. Zaczęła mnie jednak zastanawiać ta różnoraka aczkolwiek emocjonalnie negatywna reakcja kobiet na ten opis. Zajmowanie się posiłkiem a ujmując szerzej domowym ogniskiem przez bardzo dłuższy czas było obowiązkiem kobiety. Taki był podział ról. Mężczyźni mieli swoje zajęcia, a kobiety swoje. Oczywiście zauważyłem fakt, że się nam układ społeczny zmienił, ale alergiczna reakcja wielu kobiet na przysłowiowe gary jest groteskowa. Imaginujcie sobie, co by było gdybym dał opis- „CHŁOPY DO WOJSKA”. Czy ktoś by się oburzył? Co najwyżej może ewentualnie sprowokowałbym dyskusję na temat czy lepsza jest armia z poboru czy zawodowa (ja uważam, że zawodowa). A panie jak się tylko połączy je z garami od razu ostro reagują, że dyskryminacja i takie tam. Ech. Osobiście jako stary kawaler nie mam zamiaru żadnej z Was moje drogie Panie zaganiać do garów. Zresztą to nowoczesne wychowanie sprawiło, że większość z Was gotuje okropnie. Tak, więc za Wasze kulinaria dziękuję, a jako, że zamiłowanie do gotowania posiadam obejdę się bez Waszej pomocy.
Tak jeszcze a`propo, wyżej pojawiło się słowo wojsko. Otóż sprawa armii pokazuje, jakimi hipokrytkami są feministki i że w tym, co robią bynajmniej nie chodzi o równouprawnienie. Od lat Państwo Polskie dyskryminuje kobiety uważając, że zaszczytny obowiązek obrony powinni spełniać przede wszystkim mężczyźni. Notabene ten obowiązek jest również uważany za równie zaszczytne prawo. I oto to prawo i ten obowiązek są dla większości kobiet niedostępne. A czyż nasze kobiety są od nas mężczyzn gorsze? Każdy, kto nie jest męskim szowinistom wie, że tak nie jest. Tak, więc od dzisiaj każdy, kto nie uznaje męskiej supremacji niech woła wraz ze mną- ŻĄDAMY OBOWIĄZKOWEJ SŁUŻBY WOJSKOWEJ DLA KOBIET!!!!